wtorek, 26 stycznia 2016

Czysta szafa = łatwe życie

Cześć dziewczyny!
Dzisiaj notka o zaskakującym ułatwieniu życia: jak się zapewne domyślacie jest to czysta szafa. Nie oszukujmy się - ile razy było tak, że rano stoimy przed wypchaną po brzegi szafą a nie mamy się w co ubrać i suma sumaru spóźniamy się do szkoły, pracy czy jeszcze gdzie indziej?


Cóż, ja miałam tak codziennie.
I w końcu.. Po latach..
Sprzątnęłam ją.
Moja reakcja gdy zobaczyłam efekt końcowy? Bezcenna.
Teoretycznie, mam średnich rozmiarów szafę. Dwie trzecie zajmuje drążek na wieszaki a pod spodem są jeszcze dwie szerokie półki, zaś za trzecimi drzwiami są cztery wysokie półki, które zawsze były wypchane po brzegi, tak samo jak reszta szafy. A teraz mieszczą mi się tam i buty, i kurtki na inne sezony, i używam tylko dwóch z czterech półek.

Właściwie wszystko przez to, że nie miałam co robić wczoraj wieczorem. I nagle, olśnienie!, sprzątnę szafę!
Byłam bezwzględna. Wyjmowałam wszystko po kolei i zadawałam sobie pytania: "Chcę to?, Będę w tym chodzić? Potrzebne mi to?" Po pół godzinie sterta ubrań, które wywalam była dwa razy większa od tego co zostawiam. Pozostało mi już tylko przetarcie półek i włożenie wszystkiego ładnie ułożonego.
I wiecie co? Gdy na początku myślałam, że nie dam rady pozbyć się tylu ubrań byłam w ogromnym błędzie. Z każdym kolejnym ciuchem było łatwiej, a po skończonej pracy, byłam zaskoczona, że wogóle tak myślałam.

To cytat z książki "Papierowe miasta". Zasadniczo jest taki prawdziwy, ale zauważcie, że jest bardzo podobny do tego co napisałam, tzn. sprzątania szafy.
W każdym razie, gdy rano wstałam, widziałam co mam, i 5 minut zajęło mi wybranie w co się ubrać! Chociaż i tak nie poszłam do szkoły, i siedzę teraz z zabandażowaną ręką i piszę ten post ;P :)


 A teraz taki dodatek co zrobić żeby było jeszcze łatwiej:
Ja i moja przyjaciółka, która pewnie pojawi się na tym blogu, wpadłyśmy na pomysł, aby mieć zaplanowane stroje na cały tydzień, lub stworzyć sobie, w głowie, na kartce, czy gdzie się chce, kilka gotowych strojów. Można je powiesić na jednym wieszaku w szafie, i po prostu otwierać ją rano i wybierać sobie jakiś wariant :)

No dobrze, bo zaczyna się przedłużać,
do usłyszenia!
Iga <3


2 komentarze:

  1. Jeśli mam być szczera moja szafa wygląda jak pole bitwy, może kiedyś zmotywuję się i ją posprzątam :D
    Ciekawy post, przez ferie spróbuję trochę uprzątnąć szafki z ubraniami i skorzystam z tych rad x

    gingerebelq.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń