wtorek, 1 listopada 2016

Szkoła, życie, uczucia..



Cześć!
Jest 1 listopada, rozpoczyna się 3 miesiąc szkoły. Podejrzewam, że jakieś 99% nastolatków bardzo na nią narzeka, tak dla zasady. Ale jeśliby się nad tym zastanowić to przecież... szkoła to nasze życie. Dzięki niej poznajemy niesamowitych ludzi, przyjaciół, którzy w wielu przypadkach zostają już do końca.
Oczywiście nie obejdzie się również bez tak zwanych 'szkolnych romansów'.. Ech. Jeśli chodzi o mnie, moje życie uczuciowe umarło, odkąd poszłam do gimnazjum (czyt.: od dwóch lat). Nie sądzicie, że to troszkę ironiczne? Dlaczego? Bo gdy byłam w podstawówce, to wcześniej wspomniane życie uczuciowe codziennie eksplodowało, było barwne i takie tam. Możliwe, że celowo zaczęłam unikać jakiś bliższych kontaktów uczuciowych, ale.. Udawajmy, że nie!
Znacie te wszystkie filmy o wielkiej licealnej/gimnazjalnej miłości? Zawsze zastanawiałam się, jak dalej toczyły się losy bohaterów, po sławnym na cały świat napisie "THE END"
Czy nigdy nie chcieliście przeżyć takiej cudownej historii miłosnej jak z bajki, która przetrwa do końca? To zabawne, że zdarza się to o wiele, wiele rzadziej niż z przyjaźnią. Przecież miłość jest rzekomo tym najsilniejszym uczuciem! Wiecie co? Nigdy się z tym nie zgadzałam.
Przyjaźń jest milion razy silniejsza, ważniejsza..
Nie ważne co się dzieje, zawsze trzymacie się razem. Wspieracie się choćby nie wiem co, stajecie po swojej stronie, bronicie. Wiem jak to jest. Mam osobę, która jest dla mnie jak siostra. Jak rodzina, ale nie ta, w której się rodzimy, lecz ta, którą sami możemy wybrać. W naszym przypadku sprawdza się to słynne w internetach powiedzenie:

Wierzcie w przyjaźń z całego serca. Na zawsze. To jedna z najpiękniejszych rzeczy jaka was w życiu spotka
Cattaire
(Kurczę, aż się troszkę wzruszyłam <3 Przyjaciółko, mam nadzieję, że tego nie czytasz! Wcale nie jestem miękka! <3)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz